Polobot- robot, który prawdę ci powie, część II

Humanoidalne roboty mogą być równie pomocne co destrukcyjne, zupełnie jak każdy z nas. 

Pisałam już o Sophie – humanoidalnym robocie o ludzkiej twarzy. A co powiecie na samą głowę? Oto Polobot i jego twórca Petros Psyllos.

Polobot to prototyp antropomorficznego robota społecznego – nowego jakościowo rodzaju interfejsu człowiek-komputer. Jest połączeniem robota z chatbotem, a wyposażenie go dodatkowo w syntezator głosu sprawia, że jest w stanie usłyszeć o co go pytamy i udzielić na to odpowiedzi. Dzięki zamontowanej w głowie kamerze Polobot rozpoznaje otaczające go przedmioty.

Tylko do czego może się przydać samo popiersie robota? Ani rąk do pracy, ani możliwości samodzielnego przemieszczania się. W tym wypadku możliwość sprawnego komunikowania się z robotem przewyższa aspekty wykorzystania go, jako siły roboczej. Polobot może być wykorzystywany w miejscach i sytuacjach, gdzie potrzebny jest kontakt z drugim człowiekiem jako jego substytut – w muzeach, galeriach, na koncertach, w urzędach czy nawet w restauracjach. 

Wyobraźcie sobie naturalnej wielkości postaci w muzeach, chętnie opowiadające o swoich osiągnięciach i życiu osobistym. Zupełnie jak w „Nocy w muzeum”, gdzie eksponaty ożywały po zmroku. A może sprawy w urzędach załatwiane były o wiele szybciej, gdyby wszelkie dane znajdowałyby się robocie, który nas obsługuje?

Wizja jest bardzo piękna i małymi kroczkami zbliżamy się do niej. Jednak kiedy ostatecznie nadejdzie? Tego nie wie nikt.