Lem- prorok współczesności, część I

Sztuczna inteligencja, wirtualna rzeczywistość, nanotechnologia, trans-humanizm- polski autor Stanisław Lem myślał i pisał wiele dekad temu o sprawach, które dzisiaj, na naszych oczach przechodzą ze sfery science-fiction do świata rzeczywistego.

Stanisława Lema (1921-2006) na pewno nie można nazwać ,,pisarzem szablonowym”. Tworzył utwory synkretyczne łączące cechy horroru, powieści detektywistycznej, realizmu typowego dla autobiografii oraz eseju. W Polsce i na świecie najbardziej znany jest, jako twórca fantastyki naukowej, w opisywanych przez niego królestwach zamieszkiwały roboty, cyborgi i inteligentne maszyny różnych typów. Duża część jego prac dotyczy spotkań ludzi i sztucznej inteligencji; przez te bliskie spotkania zadaje pytania o naturę inteligencji, ludzkości i jaźni.

E-booki, tablety, smartfony, wyszukiwarka Google, a nawet Matrix zostały wymyślone w połowie XX wieku przez autora Solaris, pisał o nich zanim jeszcze się pojawiły. Oto jak Stanisław Lem przewidział przyszłość, w której żyjemy.

Optony, lektony, triony fantomy ... Możesz nie znać tych słów, ale używasz większości tych rzeczy w swoim codziennym życiu. Klasyczny polski autor science fiction Stanisław Lem wymyślił wiele nowoczesnych przedmiotów na długo przed tym, zanim stały się częścią naszego codziennego życia.

Oto niektóre z jego najwspanialszych przewidywań, wraz z obawami, które wciąż definiują niektóre z naszych największych dzisiejszych pytań, w tym te o biotechnologię i transhumanizm.

E-książki i tablety

Stanisław Lem był prawdopodobnie pierwszym pisarzem science fiction, który trafnie przewidział koniec papierowych książek i pojawienie się ich elektronicznych substytutów, czyli e-booków. Zrobił to w swojej, wydanej już w 1961 r. powieści „Powrót z gwiazd”, jakieś 40 lat przed pierwszymi próbami z e-papierem. Lem wyobrażał sobie e-booki jako małe kryształy pamięci, które można by było załadować na urządzenie, niesamowicie przypominając współczesne tablety. W powieści to urządzenie nazywa się „opton”, ale jego realny odpowiednik to oczywiście Kindle.

Książki audio

W tej samej książce Lem przewidział także popularność audiobooków, które nazwał „lektonami”:

,,Ale optony były mało używane, powiedział mi robot sprzedaży. Publiczność wolała wykłady - podobnie jak lektury czytane na głos, można je ustawić na dowolny głos, tempo i modulację.”

Roboty sprzedażowe wciąż pozostają w sferze fikcji, ale jesteśmy już na etapie audiobooków, możemy też dowolnie regulować tempo odtwarzania audiobooków i podcastów.

Internet

Już na początku lat 50. Lem zastanawiał się nad możliwością połączenia potężnych komputerów w celu zwiększenia ich mocy obliczeniowej. W zbiorze esejów pt. „Dialogi” z 1957 r. naszkicował powstanie Internetu. W jego wizji świata stopniowe gromadzenie „maszyn informatycznych” i „banków pamięci” doprowadziłoby do ustanowienia „krajowych, kontynentalnych, a później planetarnych sieci komputerowych”.

Lem, który zmarł w 2006 roku, doczekał się spełnienia wielu z jego przewidywań, w tym Internetu. Pod koniec życia przyznawał, że jest tym zaskoczony. Jego słynna, choć nigdy nie potwierdzona, reakcja po pierwszym kontakcie z internetem była dość gorzką recenzją. Podobno stwierdził:

Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów.

Google

Mniej więcej w tym samym czasie w twórczości Lema, pojawił się motyw gigantycznej, wirtualnej bazy danych, do której dostęp mają wszyscy ludzie na Ziemi, Lem nazwał tę bazę „Biblioteką Trionów”. Same Triony były maleńkimi kryształkami kwarcu, „których struktura cząstek mogła zostać trwale zmieniona”. Triony działały jak nowoczesne pendrive’y, ale były połączone falami radiowymi, tworząc gigantyczną bibliotekę wiedzy w standardzie, który dziś określilibyśmy, jako Wi-Fi. Tak opisał je Lem w swoim „Obłoku Magellana” z 1955 r.:

Trion może przechowywać nie tylko luminescencyjne obrazy, w formie odwzorowania w strukturze krystalicznej, np. obrazy stron książek, wszelkiego rodzaju zdjęcia, mapy, obrazy, wykresy i tabele - innymi słowy, wszystko, co można zaobserwować wzrokiem. Równie łatwo Trion może przechowywać dźwięki, ludzki głos, a także muzykę, jest też w stanie nagrywać zapachy.

Opis stworzonej, przez Lema Biblioteki Trionów dość dokładnie pasuje do tego co, dzisiaj nazywamy Internetem, łącznie z wyszukiwarką Google. Nadal, jednak cierpliwie czekamy na możliwość przechowywania zapachów.