Dziękujemy za wsparcie

PARP Logo

Kim jest Sophie?

Gumowe twarze rozciągające się w znajome kształty, napędzane przez maleńkie silniki i odległą wersję sztucznej inteligencji - czy to przyszłość?

Poznaj Sophię, robota społecznościowego stworzonego przez byłego inżyniera Disneya - Davida Hansona. Wzorowana częściowo na Audrey Hepburn i żonie Hansona, Sophie została zbudowana w celu naśladowania zachowań społecznych i uczuć ludzkich.

Od czasu jej odsłonięcia w 2016 roku Sophie osiągnęła sławę. Występowała w licznych programach telewizyjnych i udzieliła wiele wywiadów. 

W uroczystości promującej konferencję technologiczną, Królestwo Arabii Saudyjskiej postawiło nawet przyznać obywatelstwo Sophie - ironiczny ruch, biorąc pod uwagę ograniczone prawa przyznane saudyjskim kobietom i pracownikom migrującym .

David Hanson, twórca Sophii, zawsze tworzył niewiarygodnie realistyczne urządzenia jeszcze przed poczęciem Sophii. Jego wcześniejsza praca jako inżynier w parku rozrywki Disneya dała mu umiejętności tworzenia wielu animatronicznych głów, jak na przykład Albert Einstein.

Sophia ma pewne możliwości rozpoznawania twarzy i podstawowy silnik chatbota. Oglądanie niektórych z wielu wywiadów telewizyjnych dostarcza wskazówek co do prawdziwych możliwości sztucznej inteligencji poza szumem medialnym. 

Dla kogoś doświadczonego w tej dziedzinie Sophia wydaje się dostarczać skrypty odpowiedzi na pytania lub pracować w prostym trybie chatbota, w którym słowa kluczowe uruchamiają segmenty językowe, często nieodpowiednie. Czasami jest po prostu cisza.

Kością niezgody społeczności AI są rzekome fałszywe twierdzenia i mylące implikacje, które Hanson i jego główny naukowiec Ben Goertzel regularnie przekazują dużej grupie odbiorców.

Jednym z najgorszych przykładów jest głoszenie przez Hansona Jimmy'emu Fallonowi, że „ona jest w zasadzie żywa”. Przy innych okazjach mówi o świadomości Sophii, że ona słyszy, że jest czująca. Oczywiście to nonsens.

Według Hansona Sophia ma teraz możliwość poruszania każdego większego mięśnia ludzkiej twarzy, pozwalając jej generować między innymi uczucia radości, smutku, ciekawości, zamieszania, kontemplacji, smutku, czy frustracji.

„W niektórych pracach, które wykonujemy, zobaczy twoje wyrażenia i coś w rodzaju dopasowania, a także spróbuje zrozumieć na swój sposób, co możesz czuć” - mówi Hanson.

Oprócz głębokiego uczenia się i zaprogramowanego zestawu wyrażeń twarz Sophii jest skonstruowana z wykorzystaniem najnowszych osiągnięć w technologii materiałowej, co oznacza, że ​​wydaje się bardziej miękka, bardziej elastyczna, a zatem bardziej realistyczna. Laboratorium bada również neurobiologię i biologię ludzkiej mimiki twarzy, aby pomóc w informowaniu, jak mechaniczne mogą się zachowywać.

 Do tej pory istnieje tylko jedna Sophia, więc prawdopodobieństwo masowego wysypu robotów jest znikoma. A nawet jeśli jest ich więcej, wciąż musimy rozmyślać nad całą koncepcją praw robotów, obywatelstwa i tego, w jaki sposób mają współistnieć z człowiekiem bez krzywdy dla żadnej ze stron. Na razie, podczas gdy Sophia jest niewątpliwie „inteligentnym” robotem i bardzo fajnym gadającym kawałkiem technologii, zdecydowanie działa na skrypcie, a zatem brakuje jej „prawdziwej” wiedzy, jak to określają wolnomyśliciele. Ale dajmy Hansonowi czas, a to prawdopodobnie się zmieni - tak czy inaczej, Sophia powstała ku dalszemu rozwojowi. Ma jednak pokojowe zamiary… ale czy na pewno?