Czy androidy mieszkają w dolinie niesamowitości? Część I

Żyjemy w czasach nowoczesnej technologii, czas zapoznać się, z niestety dość ograniczoną, rynkową ofertą tego, co możemy nazwać być robotami. Dla niektórych wyda się to zaskakujące, ale roboty mogą być zarówno pomocne, futurystyczne, opłacalne, a czasem nawet słodkie. Samo określenie „robot” kojarzy się nam ze zlepkiem metalowych części przypominających człowieka, ale współczesne roboty nie do końca tak wyglądają. 

Po pierwsze, musimy określić jaka jest różnica między Robotem Humanoidalnym, Cyborgiem i Androidem? Oto najprostsze definicje:

  • Humanoidalny Robot jest mechanicznym odwzorowaniem ludzkiej postaci. Innymi słowy, ma rozpoznawalne kończyny, głowę i tułów. Jednym z najwcześniej zbudowanych humanoidów był Eric, który powstał w 1928 r. Niedawno przebudowano go na potrzeby London Science Museum. Współczesnym przykładem może być Atlas firmy Boston Dynamics.

  • Cyborg jest żywą istotą- zwykle, chociaż niekoniecznie ludzką, z mechatronicznie ulepszonymi funkcjami życiowymi. Taki opis przywołuje na myśl obraz fikcyjnego Robocopa, ale technicznie rzecz biorąc, użytkownik aparatu słuchowego również jest cyborgiem.

  • Android jest bardzo zaawansowanym robotem humanoidalnym zaprojektowanym tak, aby nie można było go odróżnić od człowieka. Nie trzeba dodawać, że nie ma obecnie znanych przykładów tego „ideału”. Najlepsze, nazywane androidami, roboty to tylko realistyczne wizualnie próby, od prawie stu lat możemy za to przeczytać o androidach w literaturze science-fiction.

„Dolina niesamowitości”

W latach siedemdziesiątych XX w. profesor robotyki, Masahiro Mori, przewidywał, że wraz z poprawą wyglądu humanoidalnych robotów reakcje, stykających się z nimi, obserwatorów będą coraz bardziej pozytywne i empatyczne. Jednak w pewnym momencie, gdy podobieństwo robota do człowieka wynosi około 80%, odsetek pozytywnych reakcji drastycznie spada. Dalsza poprawa podobieństwa skutkuje jednak gwałtownym wzrostem pozytywnych reakcji aż całkowitej akceptacji, w momencie gdy robot staje się nie do odróżnienia od żywego człowieka. To zanurzenie widoczne na wykresie (rysunek poniżej) zostało nazwane doliną niesamowitości, jest to graficzne przedstawienie charakterystycznego spadku emocjonalnych reakcji, który występuje, gdy spotykamy istotę, która nie jest człowiekiem, ale do złudzenia go przypomina.

wykres

Koncepcja Mori stała się impulsem do wielu dyskusji, ale dopiero rzeczywiste roboty, w przeciwieństwie do symulacji opartych na technice animacji komputerowej (CGI) w kinie, zaczynają zbliżać się do „doliny”. Trudność polega nie na identyfikacji cech konkretnego robota, które wywołują negatywną reakcję, na przykład wyglądu oczu, ale na ustaleniu tego subtelnego punktu po przekroczeniu, którego czujemy się nieswojo. Być może w przypadku robotów też istnieje funkcja matematyczna, taka jak Złota Proporcja w kompozycji malarskiej lub fotograficznej, która pomaga odróżnić zwykłą fotkę od dzieła sztuki. Jeśli tak, to w świecie androidów jeszcze nie została odkryta.